Blog makowapanienka.com

Jak się bawić ... razem czy osobno

W dzisiejsze powitanie pozwoliłam sobie wkomponować dwa cytaty, łączniki naszych spotkań na łamach pisma. Płyną one od osób ogromnie wrażliwych na świat dzieci. Słowa „Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, ale trzeba także wyzwolić powołanie” są jak pieczęć pod naszymi ostatnimi rozważaniami o talentach i uważności. Ścieżka poszukiwań rozpoczyna się już od urodzenia, a fundamentalną rolę w niej odgrywa zabawa , ewoluująca wraz z wiekiem dziecka.

Wielki autorytet profesor Okoń już wiele lat temu zdefiniował ponadczasowo pojęcie zabawy: „Zabawa to działanie wykonywane dla własnej przyjemności, a oparte na udziale wyobraźni tworzącej nową rzeczywistość.”

Przywołuje te słowa, gdyż szczególnie zależy mi na wzmocnieniu pojęcia „przyjemność” i „wyobraźnia”. Z tych dwóch elementów wyrasta twórczość. W obecnych czasach nadmiaru przedmiotów i informacji, wszyscy są przebodźcowani. Dotyczy to też naszych dzieci. My, rodzice możemy świadomie wpływać na ich otoczenie, szczególnie maluszków. Nie przebodźcowywać ich nadmiarem zabawek i wrażeń, gdyż przesyt działa odwrotnie proporcjonalnie. Proszę uważnie przyjrzeć się pokojom dzieci, jak się bawią, czym się bawią. Jednym z najczęściej powtarzanych zdań przez rodziców jest: ”Moje dziecko wszystko ma, ma tyle zabawek, ale tylko na chwilkę, gdyż szybko się nudzi...”.

I tak, to jest prawda...i to nie jest wina dzieci. Powodem, jest przebodźcowanie, zbyt duża ilość przedmiotów. Kupowanie kolejnej zabawki, która ma zająć dziecko jest drogą donikąd...

Dla dzieci zabawa to wartość nadrzędna, ale pod warunkiem, że jest relacyjna i zaspokaja potrzeby wieku rozwojowego. Idąc tą drogą zróbmy mała analizę w odniesieniu do wieku.

Wiek od narodzin do pierwszego roku życia – to czas relacji razem. Rodzice-dzieci. W tym okresie tworzą się więzi, które będą posagiem na całe życie. W zależności od tego jaką więź stworzą rodzice w przyszłości młody człowiek będzie wzbogacony o ufność lub zubożony nieufnością. W tym czasie potrzeba jak najwięcej zabaw opartych na emocjach. Przytulanie, turlanie, bujanie, a kuku, czytanie, tańczenie, pokazywanie rzeczywistego świata....Zabawki wzbogacające zabawę możemy podzielić na trymestry:

Do 3 miesiąca - grzechotki, pozytywki, czarno- białe obrazki kontrastowe..

Do 6 miesiąca – gryzaki, proste zabawki manipulacyjne, szmatki, oballe, zabawki z dźwiękiem (nie interaktywne) .W tym czasie najbardziej uaktywniają się ząbki, stąd wielka chęć pogryzienia wszystkiego, co da się chwycić w rękę. Warto mieć kilka ulubionych gryzaków, które łatwo można utrzymać w higienie. Proszę też bacznie sprawdzać z czego wyprodukowane są zabawki. Przez ślinę dostaje się wszystko, co może być wchłaniane przez organizm. Warto, więc świadomie wybierać bezpieczne zabawki. Bardzo zachęcam do hołdowania zasadzie „Mniej, ale lepszej jakości”.

Tym bardziej, że wiek do drugiego roku życia to czas poznawania świata poprzez dotyk, smakowanie...

Wiek 6-12 miesięcy – czas bardzo silnej aktywności ruchowej: raczkowanie, samodzielne siadanie, stawanie i chodzenie. W tym czasie dzieci są nastawione na rozwój tych umiejętności. Powinniśmy zejść wszyscy do parteru... zorganizować tak pokój, aby dziecko jak najdłużej bawiło się na podłodze. Dobre zabawki na ten czas to: piłki, rollery, walce, sortery, wieże, stabilne chodziki. Ważne, aby zachęcać dzieci do raczkowania oraz aby siadały i wstawały w momencie, kiedy będą same na to gotowe (stabilne i silne mięśnie).

Zachęcam do przemyślanego obdarowywania dzieci. I szczerze odradzam kupowania zabawek dźwiękowo-elektronicznych. Potocznie mówi się o nich interaktywne. Większość z nich ma zbyt wysokie dźwięki, które są szkodliwe dla aparatu słuchowego. Świadomie nie mamy takich zabawek w naszej Makowej Panience. Choć są poszukiwane i mocno reklamowane...

I chyba najważniejsza prawda to to, iż zabawa jest twórczą przyjemnością. Więc bawmy się razem z dziećmi. Ale uwaga!!!! W te zabawy, które sami lubimy. Wybierając książkę do czytania, poszukajmy też takiej, którą będziemy czytać sami z przyjemnością. W ten sposób zarażamy uczuciem bliskim pasji.

A co z zabawami, których nie lubimy? Może lubi ktoś inny z bliskich? My obserwujemy dzieci, ale one nas obserwują duużo wnikliwiej...

Życzę Miłej zabawy ..

O mnie

Agnieszka Smoczyńska

Autorka progamu „Zdrowe dziecko”, właścicielka sklepu dla dzieci „Makowa Panienka”.

więcej