Blog makowapanienka.com

Mamo! Tato! Zostań łowcą talentów!

Przed przeczytaniem tego artykułu przygotuj kartkę i ołówek....

Co najchętniej wspominamy podczas rodzinnych spotkań? O czym rozmawiamy kiedy przytulamy nasze dzieci? Odpowiedzi zapisz na kartce. Wykorzystasz ją potem do wywiadu.

Czy trzymając się w ramionach rozważamy aspekty materialne, czy raczej mówimy czule o emocjach i przeżyciach? Zaobserwuj to i zapisz.

Zapytałam moje dzieci, czy chcą być szczęśliwe. Odpowiedzi brzmiały: bardzo (syn 13 lat), tak, najbardziej jak się da (córka lat 20). Potem zadałam pytanie pomocnicze: co dla nich znaczy być szczęśliwym? Otrzymałam całe spektrum odpowiedzi: gdy czuję radość; jestem zadawolony; coś mnie rozśmieszy; rodzina; bezpieczeństwo; poznawanie kultur świata.

Chciałabym, aby Państwo spróbowali prostego ćwiczenia, które będzie wstępem do trenowania uważności na Wasze pociechy. Przeprowadźcie wywiad ze swoimi dziećmi zadając im takie same pytania. Rodzice maluszków mogą zapisać co wg nich odpowiedziałyby ich dzieci. Ważne, żeby nie naprowadzać dzieci na odpowiedzi, kiedy zabraknie im słów, by wyrazić co czują. Zachęcajcie by same poszukały zasobów w swojej wyobraźni. Każda odpowiedź jest dobra. Znajomy trzylatek szczęściem nazwał kręcenie się w kółkoJ To proste ćwiczenie pozwala być bardziej świadomym tego, co myślą i czują nasze dzieci. A to już wstęp do trafnego pokierowania ich rozwojem. Trafnego, czyli zgodnego z ich wewnętrzną motywacją do rozwijania talentów.

Najtrudniejszy jest pierwszy krok, mamy go już za sobą J. Teraz pozostaje nam już tylko stać się rodzicem obserwatorem, tylko i wyłącznie obserwatorem, bez oceniania.

W każdej możliwej chwili (podczas czekania w kolejce, jazdy samochodem, posiłku, siedzenia na kanapie, ....) przyglądajcie się swojemu dziecku. Wszystkie obserwacje zapisujcie krótkimi zdaniami w przygotowanym uprzednio „Dzienniczku rodzica”. Oto kilka przykładów:

Michał:

- dużo chodzi jak czekamy na autobus,

- często mruży oczy,

- nie lubi być sam,

- ma ładne palce u rąk,

- lubi czytać,

- nie lubi przegrywać ...

Ula:

- pięknie śpiewa,

- lubi głaskanie po głowie,

- lgną do niej zwierzęta,

- nie lubi biegać, ....

Takie obserwacje należy prowadzić przez dłuższy czas ( 2-3 miesiące), gdyż na początku kierujemy się bardziej emocjami, niż racjonalnym spojrzeniem. Chodzi o to, by uzyskać możliwie najbardziej prawdziwy obraz naszego dziecka.

Korzyści bycia rodzicem obserwatorem? Nieocenione. Spróbujcie, bardzo proszę! Dzięki temu pomożecie odkryć swoim dzieciom ich prawdziwe talenty. Wzmocnić je, uruchomić ich naturalną moc, która daje siłę i prawdziwą wiarę w siebie popartą niezłudnym obrazem rzeczywistości.

Dzieci, które mają zbyt dużo zajęć, w części nie odpowiadających ich predyspozycjom, w wieku dojrzałym nie znajdują szczęścia. Powodem jest to, że nie miały szansy (czasem po prostu czasu) na doskonalenie swoich naturalnych zdolności. Zostały przebodźcowane, nie potrafią odpoczywać, a tym samym być kreatywne.

Drogi rodzicu, zachęcam zostań wnikliwym obserwatorem. Przeprowadź wywiad z dzieckien i załóż „Dzienniczek rodzica”. W następnym numerze ciąg dalszy ćwiczeń, wskazówki jak interpretować i rozwijać obserwacje, przyjrzymy się także zabawie jako twórcy rzeczywistości.

Agnieszka Smoczyńska

Autorka progamu „Zdrowe dziecko”, właścicielka sklepu dla dzieci „Makowa Panienka” w Józefosławiu

O mnie

Agnieszka Smoczyńska

Autorka progamu „Zdrowe dziecko”, właścicielka sklepu dla dzieci „Makowa Panienka”.

więcej